sobota, 30 marca 2013

Si vis pacem, para bellum

Jeśli chcesz pokoju, gotuj się do wojny.

                            przysłowie wywodzące się od słów Tytusa Liwiusza - rzymskiego historyka


Tytus Liwiusz był historykiem. Znał przeszłe losy wielu krajów. Badanie historii z pewnością nauczyło go tego, co zauważyli żyjący później filozofowie, a mianowicie tego, iż historia rządzi się określonymi, stałymi prawami, niczym prawa fizyki. Jednym z tych praw jest właśnie fakt, że nie ma pokoju bez walki. Oczywiście nie jest to jedynie prawo historyczne; nie jest to prawda jedynie w przypadku dziejów narodów. Prawo to jedynie objawia się na łonie polityki. Jest to jednak prawo uniwersalne, rządzące każdą niemalże sferą naszego życia.

Każdy człowiek pragnie pokoju. Ale czym jest pokój? Pokój ma wiele aspektów. Może oznaczać dosłownie stan braku wojny. Czasami wojna jest konieczna, np. kiedy kraj jest napadany, ma prawo się bronić. Wojna jest niekiedy konieczna w obronie słabszych i uciskanych przed agresorem. Ale nie tylko to: pokój może być po prostu wolnością od problemów: w rodzinie, w finansach, itd. Pokój to harmonia, uporządkowanie życia. I prawdą jest, że pokoju nie kupuje się tanio. Ma on swoją cenę, kosztuje. Jeżeli chcemy go osiągnąć, musimy liczyć się z ofiarą, zmaganiem, stawieniem czoła trudnościom.

Nie ma pokoju bez walki! W społeczeństwie polskim obserwuję tendencję, że ludzie chcieliby mieć duże pieniądza, a nie chcą ciężko pracować; chcieliby mieć szczęśliwe związki, a nie mają najmniejszej ochoty troskliwie o nie dbać; chcieliby mieć zapewnioną przyszłość, ale nie chcą o nią powalczyć. Kiedy pokój w danej dziedzinie nie nadchodzi, są zawiedzeni i źli na cały świata, a przecież to oni sami nie dołożyli starań, aby ten pokój sobie zapewnić.

Jeżeli pragniesz uporządkowania, harmonii, stabilności w jakiejś dziedzinie swojego życia, podejmij działanie, przedsiębierz określone kroki.